Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schemat kwiatka na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schemat kwiatka na szydełku. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 kwietnia 2013

kilka srok za ogon :)

Robótkowo u mnie "bida z nędzą". Czekam na czwartek, żeby dowiedzieć się ile kwiatków trzeba zrobić do torebki , którą proponuje i opisuje na swoim blogu Kasia z "Kasiulkowe prace szydełkowe". Zobacz TUTAJ. W zeszłą sobotę zrobiłam 6 wersji kwiatka i nie wiem, na którą się zdecydować?:)


  Ponieważ robi się je szybko dorobiłam jeszcze po jednym egzemplarzu z każdego wzoru, ale potem zapaliła mi się w głowie "żarówka" i myślę sobie - stop ! Jak będzie taki "ryż mysz" to nic ładnego z tego nie wyjdzie (jeśli w ogóle coś wyjdzie?), a na właściwe kwiatki zabraknie mi włóczki:)!


 Przestałam więc dłubać kwiatki i wzięłam się za "fioletową Monikę". Poprzedni wzór jakoś mi się nie podobał, więc znalazłam nowy TUTAJ!


Wypróbowałam, stwierdziłam, że łatwy i dalej heja nabierać oczka na jakąś kamizelę :). Tak się rozpędziłam, że po przerobieniu 4-ech rzędów wiedziałam, że rozmiar będzie za wielki nawet na Monię:)


szerokość bez rozciągania 59 cm!!!!!
Zostawiłam bo szkoda mi pruć! Może zrobię za jakiś czas z tego bieżnik na stół?
I taka ta moja robota:)

A tak właściwie to wszystko przez Monię. Choruje cały czas od świąt i się wychorować nie może! Najpierw było gardło, potem brzydki katar i kaszel mokry i jak już ją chciałam wysłać na Warsztaty to przyplątał się w zeszłym tygodniu suchy kaszel! I tak kaszle do dziś. Oskrzela i płuca osłuchowo czyste. Gardło nie takie złe! Dostała antybiotyk, bierze już piąty dzień, a objawy jakby się nasiliły!. Dzisiaj noc przespała, ale wczoraj od 4-tej rano tak kaszlała, że buzia jej się nie zamykała!!! Najgorsze,że nie pomagają żadne syropki, herbatki itp.Idę więc dziś do lekarza po raz kolejny i zobaczymy :(

Chciałam jeszcze o czymś napisać, ale zostawię to sobie na osobny post. 
Pozdrawiam Wszystkich bardzo słonecznie i miłego dnia życzę!!!!!!





poniedziałek, 12 listopada 2012

pierwsza czapa na szydełku

Jestem cała dumna i blada (chyba tak się mówi), bo zrobiłam swoją pierwszą w życiu czapkę na szydełku!!!
Nie powiem, że nie obyło się bez prucia (ukłony w stronę małżonka, bo to on się nie poddawał i pruł moher), bo ja bym rzuciła w diabły. Wszystko to wina tego, że nie zrobiłam sobie próbki, a niedawno ktoś na blogu ostrzegał przed tym, żeby jednak poświęcić trochę czasu na próbki, żeby później nie pruć!!!:)
Ale tak w ogóle to Ci co pisali opis trochę mijali się ze schematem (chodzi o liczbę oczek, która logicznie nie mogła taka być, ale nieważne!!!)
Moja czapusia wygląda tak mniej więcej :




Kwiatek może być z różnej strony w zależności jak sobie ułożymy na łebku
A oryginał wygląda tak :(kliknij na zdjęcie to się powiększy)


Wzór wzięłam z " Mała Diana Extra"- Rękawiczki i dodatki na szydełku nr 5 /2012. Powinna być jeszcze w kioskach, bo kupiłam w zeszłą sobotę. Jakby jednak ktoś nie dostał, a miał ochotę na taki czapko-beret to zeskanowałam wzór i podaję (mam nadzieję, że tak mogę na blogu?)


A poniżej opis kwiatka


A na koniec mój komplecik na ludziu, który ma trochę większą główkę niż ja więc nie mogłam ułożyć czapy jak się należy :)


Włóczka oczywiście Himalaya Padisah, mało wydajna , ale super!!!! Na czapkę razem z kwiatkiem  poszło mi 1,5 motka. A może jeszcze mitenki........ pożyjemy, zobaczymy! :)