A teraz wrażenia pomeczowe moich chłopaków. Mecz jak mecz, każdy widział jaki był. Polacy plamy nie dali, ale za to stadion robi niesamowite wrażenie!!!!! Nawet z najwyższych, czyli najdalszych miejsc na trybunie widać było wyraźnie co się dzieje na boisku. Na zdjęciu biletu powinno być widać sektor, w którym siedzieli "moi", a jednak wszystko widzieli bez problemu.
| bilet na mecz ( sektor powinien być widoczny na zbliżeniu) albo niżej: |
| smycz i pamiątkowy folder dostawało się gratis |
Ale przede wszystkim kibic jest od tego, żeby kibicować i wrzeszczeć na całe gardło okrzyki. Oto te, które wykrzykiwał mój małżonek i zdarł sobie struny głosowe:
" Biało- czerwone - to barwy niezwyciężone! "
"Róg, róg, róg - gol, gol, gol ! "
"Druga strona - odpowiada"
"Kto wygra mecz - Polska , kto wygra mecz - Polska, kto wygra mecz - Polska, Polska, Polska!!!"
A teraz kilka fotek
Tak więc wszystkich zachęcamy do odwiedzenia stadionu Narodowego, bo jest czym się chwalić przed światem. Jedynym mankamentem było mało bramek (4). Przy wejściu to nie problem, bo kibice się schodzą długo, ale przy wyjściu kiedy prawie 60 tysięcy ludzi chce wyjść naraz to robi się tłoczno. Nie mniej jednak : "Każdy Polak na Stadion Narodowy marsz!" ( nawet jeśli się nie jest kibicem piłki nożnej)